Odzyskiwanie danych z dysków Phison PS3111-S11
Twój dysk SSD nagle przestał być widoczny, a komputer pokazuje dziwną nazwę "SATAFIRM S11" i pojemność 0 MB? To bardzo częsta usterka tanich dysków SSD. W większości takich przypadków zdjęcia, dokumenty i pliki nadal fizycznie są na dysku - trzeba je tylko właściwie odczytać.
Phison PS3111 - czym jest i w jakich dyskach
PS3111-S11 to tak zwany kontroler - czyli mały, główny układ sterujący, który "dyryguje" całym dyskiem SSD i decyduje, gdzie i jak zapisać Twoje pliki. Wyprodukowała go firma Phison i jest to jej najtańszy, najprostszy układ do dysków SATA (czyli klasycznych dysków 2,5 cala, jakie montuje się w laptopach i komputerach stacjonarnych).
Znajdziesz go w bardzo wielu popularnych, niedrogich dyskach - między innymi w Kingston A400, GOODRAM CX400 i CX300, Patriot Burst, Apacer AS340, Toshiba TR200, Seagate BarraCuda Q1 czy Silicon Power S55. To dyski z półki budżetowej: kupowane masowo do laptopów, "do internetu i Office'a", często jako pierwszy SSD wymieniający stary, wolny dysk talerzowy.
Niska cena odbija się na niezawodności. Ten układ jest oszczędny - nie ma własnej dodatkowej pamięci podręcznej (tak zwanego DRAM), a swoją wewnętrzną "mapę plików" trzyma w tym samym miejscu, w którym leżą Twoje dane. Dlatego gdy coś pójdzie nie tak (np. zanik prądu w trakcie zapisu), to właśnie te dyski najczęściej "głupieją" i znikają z komputera. W naszym laboratorium dyski na PS3111 to jeden z najczęściej spotykanych przypadków odzysku danych z tanich SSD.
Co się najczęściej psuje
Awaria "SATAFIRM S11" - dysk pokazuje 0 MB i obcą nazwę
To znak rozpoznawczy tego konkretnego układu. Zamiast normalnej nazwy i pojemności (np. "Kingston A400 240 GB") komputer w BIOS-ie albo w systemie nagle wyświetla "SATAFIRM S11" i pojemność 0 MB. Dysk niby jest podłączony, ale zachowuje się tak, jakby był pusty albo zepsuty - nie da się go otworzyć ani niczego z niego skopiować. Najważniejsza dobra wiadomość: w ogromnej większości takich sytuacji Twoje pliki wcale nie zniknęły. Dysk po prostu zgubił swoją wewnętrzną "mapę danych" (oprogramowanie, które wie, gdzie co leży) i z tego powodu nie potrafi pokazać systemowi swojej zawartości. Dane fizycznie nadal czekają w pamięci dysku - trzeba tylko ominąć uszkodzone oprogramowanie i odbudować tę mapę.
"SATAFIRM S11" to awaryjny tryb serwisowy kontrolera Phison, w który dysk wchodzi po uszkodzeniu firmware lub tablicy translacji (FTL) zapisanej w kościach NAND.
Po czym poznasz tę usterkę
- W BIOS-ie lub w systemie zamiast nazwy dysku pojawia się napis "SATAFIRM S11"
- Dysk pokazuje pojemność 0 MB (albo bardzo małą, np. 2 MB) zamiast pełnej
- Komputer widzi, że "coś jest podłączone", ale nie da się tego otworzyć ani sformatować
- Dysk nagle zniknął z komputera po zaniku prądu, zawieszeniu się sprzętu albo zwykłym restarcie
- Laptop zacina się przy starcie, długo szuka dysku albo w ogóle się nie uruchamia
- System prosi o sformatowanie dysku albo wyświetla błędy odczytu przy próbie skopiowania plików
Jak wygląda typowe zlecenie
Z czym przychodzi klient
Klient przynosi laptopa, który przestał się uruchamiać po nagłym wyłączeniu prądu podczas pracy. Po podłączeniu dysku do innego komputera zamiast nazwy SSD pojawia się napis "SATAFIRM S11" i pojemność 0 MB. Na dysku były zdjęcia rodzinne z kilku lat i dokumenty do pracy - bez kopii zapasowej. Klient zdążył już znaleźć w internecie poradnik i zastanawiał się, czy nie wgrać dyskowi "nowego oprogramowania" sam.
Co wykryliśmy
Po analizie nośnika potwierdzamy klasyczną awarię tego kontrolera: uszkodziła się wewnętrzna mapa danych dysku (oprogramowanie zarządzające zapisem), dlatego dysk "udaje pusty". Same kości pamięci są sprawne, a pliki fizycznie wciąż na nich są. Odradzamy samodzielne wgrywanie oprogramowania - w tym konkretnym przypadku skasowałoby to dane na zawsze.
Jak przebiegał odzysk
Podłączamy dysk do sprzętu PC-3000 w trybie serwisowym, omijamy uszkodzone oprogramowanie i odtwarzamy mapę danych w pamięci roboczej - bez nadpisywania czegokolwiek na samym dysku. Następnie robimy pełną, bezpieczną kopię całej zawartości i z niej wyciągamy pliki.
Wynik
Udaje się odczytać zawartość dysku i odzyskać komplet zdjęć oraz dokumentów. Klient dostaje dane na nowym, sprawnym nośniku. Przy okazji doradzamy prostą kopię zapasową na przyszłość, żeby tania awaria znów nie kosztowała nerwów.
Dyski z kontrolerem PS3111, z których odzyskujemy dane
Nasze podejście do tego kontrolera
Pracujemy na profesjonalnym sprzęcie serwisowym w trybie tylko-do-odczytu: omijamy uszkodzone oprogramowanie dysku, odbudowujemy w pamięci roboczej jego wewnętrzną mapę danych i robimy bezpieczną kopię całej zawartości - bez nadpisywania czegokolwiek na oryginalnym nośniku. Dopiero z tej kopii wyciągamy Twoje pliki.
Ile kosztuje odzysk z dysku SSD
Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.