Klasyczny dysk SSD z lat 2011-2013 (Crucial M4, Plextor M3, Intel 510) przestał się pokazywać w komputerze albo zwiesza się raz na godzinę? To często znany problem wewnętrznego oprogramowania dysku, a nie fizyczne zniszczenie pamięci. W naszym laboratorium w Gdańsku w większości takich przypadków udaje się odzyskać archiwalne zdjęcia i dokumenty.
88SS9174 to starszy układ sterujący (tzw. kontroler) firmy Marvell, montowany w dyskach SSD ze złączem SATA z lat mniej więcej 2011-2013. To "mózg" dysku - zarządza zapisem i odczytem danych z kości pamięci oraz prowadzi wewnętrzną mapę danych, czyli spis pokazujący, gdzie fizycznie leży każdy plik. Znajdziesz go w popularnych modelach tamtych lat: Crucial M4, Crucial C300/C400 (czyli także Micron C400), Plextor M3 oraz Intel 510. To dyski, które dziś mają zwykle ponad 10 lat - często służyły jako dysk systemowy w starszym laptopie albo komputerze stacjonarnym i przechowują dane, których nie ma już nigdzie indziej: rodzinne zdjęcia, dokumenty firmowe, archiwum projektów. Dobra wiadomość: większość tych dysków (np. Crucial M4, Intel 510) nie szyfruje danych na kościach pamięci, co znacząco ułatwia odzysk w porównaniu z nowszymi nośnikami. Wyjątkiem jest część Plextorów z włączonym szyfrowaniem - tam odzysk musi iść przez sprawny kontroler.
Najbardziej charakterystyczna usterka dysków na tym kontrolerze to fabryczny błąd wewnętrznego oprogramowania w Crucial M4. Po przekroczeniu około 5200 godzin łącznej pracy dysk zaczyna się zawieszać: komputer na chwilę zamiera, a po ponownym uruchomieniu dysk wraca do życia - ale problem powtarza się mniej więcej raz na godzinę i z czasem dysk potrafi w ogóle zniknąć z komputera (BIOS przestaje go wykrywać). Producent wydał kiedyś poprawkę, ale wiele dysków nigdy jej nie dostało, a po ponad dekadzie dochodzi do tego naturalne zużycie kości pamięci. To usterka typowa dla TEGO kontrolera i tej generacji dysków - rzadko spotykana w nowszym sprzęcie. W praktyce oznacza to, że dane najczęściej są całe, tylko dysk nie chce ich wpuścić - i tu zaczyna się nasza praca.
Bug 5184h Crucial M4: błędna reakcja firmware na licznik SMART po przekroczeniu progu power-on hours wywołuje BSOD 0x000000F4, dysk wraca po power-cycle i ponownie wisi cyklicznie. Łączy się z degradacją kontrolera (stan BSY) i wyczerpaniem rezerwy bloków NAND po latach pracy.
Do laboratorium trafia typowy 10-letni laptop biurowy z dyskiem Crucial M4. Klient opisuje, że komputer od kilku dni zacina się co jakiś czas na minutę, a od wczoraj w ogóle nie chce wystartować i raz po raz wyrzuca niebieski ekran. Na dysku jest wieloletnie archiwum faktur i skanów dokumentów, których nie ma w żadnej kopii.
Dysk wpinamy do stanowiska diagnostycznego w trybie tylko-do-odczytu. Obraz jest podręcznikowy: dysk pojawia się na chwilę, po czym wpada w zawieszenie - klasyczny objaw błędu firmware po przekroczeniu progu godzin pracy. Kości pamięci są fizycznie sprawne, problem leży po stronie wewnętrznego oprogramowania, które blokuje dostęp.
Przez PC-3000 przywracamy stabilną komunikację z kontrolerem, omijając pętlę zawieszania. Pracujemy krótkimi sesjami i kopiujemy dane partiami, zanim dysk zdąży się znów wyłożyć. Najpierw zabezpieczamy najważniejszy katalog z dokumentami, potem resztę. Całość trafia na nasz nośnik, a struktura katalogów zostaje zachowana, więc klient odnajduje pliki tam, gdzie się ich spodziewa.
W tym przykładowym, typowym dla tego kontrolera scenariuszu udało się odzyskać komplet archiwum faktur i skanów. Klient dostaje dane na nowym nośniku wraz z prostą informacją, których plików nie udało się odczytać, jeśli takie były. Tego rodzaju zlecenia kończą się u nas powodzeniem w zdecydowanej większości przypadków.
Pracę zaczynamy zawsze od diagnozy, bez zapisywania czegokolwiek na uszkodzonym dysku - to pierwsza zasada, gdy w grę wchodzą cenne dane. Sprawdzamy, czy "mózg" dysku w ogóle odpowiada. Przy klasycznym błędzie firmware Crucial M4 często udaje się przywrócić komunikację z dyskiem przez specjalistyczny sprzęt (PC-3000) i bezpiecznie skopiować zawartość, zanim dysk znów się zawiesi. Gdy kontroler reaguje kapryśnie z powodu wieku, pomocne bywa kontrolowane chłodzenie lub podgrzanie układu, by na czas odczytu ustabilizować jego pracę. Jeżeli sam kontroler jest już całkowicie martwy, przechodzimy do najtrudniejszego wariantu: wylutowujemy kości pamięci, odczytujemy je osobno i odtwarzamy wewnętrzną mapę danych w komputerze (to procedura zwana chip-off). Dla rodziny 88SS9174 ta ścieżka jest dobrze opisana i wspierana przez nasze narzędzia. Atutem większości tych dysków (np. Crucial M4, Intel 510) jest brak szyfrowania - odczytane dane są czytelne od razu. Jeśli konkretny model ma włączone szyfrowanie (część Plextorów), odzysk prowadzimy przez ożywiony kontroler, a nie przez same kości. W naszym laboratorium w Gdańsku w większości takich zleceń odzyskujemy archiwalne dokumenty i zdjęcia.
Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.