Przejdź do treści
Odzyskiwanie danych SSD · NVMe / PCIe

Odzyskiwanie danych z dysków Silicon Motion SM2263XT

Twój dysk NVMe nagle zniknął z komputera albo pokazuje się jako pusty, "0 bajtów" lub dziwna nazwa "SM2263XT"? To typowa awaria taniego dysku z tym układem. W większości takich przypadków Twoje pliki nadal fizycznie są w środku - trzeba je tylko stamtąd wyciągnąć.

Producent układu: Silicon MotionInterfejs: PCIe 3.0 ×4 NVMe★ 4.8 · 365 opinii17 lat praktyki
Co to za układ

Silicon Motion SM2263XT - czym jest i w jakich dyskach

SM2263XT to "mózg" dysku SSD - mały układ sterujący (po angielsku "kontroler"), który zarządza zapisem i odczytem Twoich plików. Wyprodukowała go firma Silicon Motion. To rozwiązanie z półki budżetowej (premiera około 2017-2018 roku), montowane głównie w tanich, popularnych dyskach NVMe - czyli najszybszym typie dysków, który wkłada się bezpośrednio na płytę komputera lub laptopa.

Jego najważniejsza cecha to oszczędność: jest to układ "DRAM-less", czyli BEZ własnej pamięci podręcznej. Wyjaśniając prosto - droższe dyski mają w środku mały notatnik, w którym na bieżąco trzymają spis tego, gdzie leży każdy plik. Ten tani układ takiego notatnika nie ma. Zamiast tego pożycza sobie kawałek pamięci RAM z Twojego komputera (technologia o nazwie HMB) i trzyma ten spis właśnie tam. Działa to szybko i tanio, ale ma jeden poważny haczyk, który opisujemy niżej.

Z tym układem spotykasz się w takich dyskach jak HP EX900, Lexar NM600, KingSpec P300, Transcend MTE110S czy Digma Mega S3, a także w modelach marek AMD, Neo Forza i Smartbuy. To sprzęt z taniej półki - świetny do codziennej pracy, ale mniej odporny na nagłe zaniki prądu niż droższe dyski.

Typowa awaria

Co się najczęściej psuje

Zniknięcie po zaniku prądu - przez "pożyczoną" pamięć (DRAM-less / HMB)

Ten dysk nie ma własnego notatnika ze spisem plików - pożycza go z pamięci RAM komputera. Gdy w trakcie zapisu nagle zniknie prąd (wyłączenie laptopa, padnięcie zasilania, wyrwanie z gniazda), ten spis ulatnia się w ułamku sekundy razem z prądem, zanim dysk zdąży zapisać kopię u siebie. Efekt: dysk włącza się, ale nie wie już, gdzie co leży. Wpada w panikę (po naszemu: "firmware panic") i ucieka do trybu awaryjnego. Wtedy komputer widzi go jako pusty, jako "0 bajtów", pokazuje surową nazwę układu "SM2263XT" zamiast nazwy dysku, albo dysk znika z BIOS-u zupełnie. Najważniejsze: Twoje pliki NIE zostały skasowane - zniknął tylko spis, gdzie one są. Same dane przeważnie spokojnie leżą na kościach pamięci.

Po utracie zasilania znika zawartość HMB, a kopia mapy translacji (FTL) na pamięci NAND jest w trakcie aktualizacji - kontroler bootuje bez prawidłowej mapy po obu stronach i wchodzi w ROM mode.

Objawy

Po czym poznasz tę usterkę

  • Dysk nagle zniknął z komputera albo z BIOS-u (lista dysków przy starcie)
  • Pokazuje się jako pusty, jako "0 bajtów" albo z błędną, za małą pojemnością
  • Zamiast normalnej nazwy widać surowy kod układu "SM2263XT"
  • Komputer zawiesza się lub długo myśli przy próbie otwarcia dysku
  • Wcześniej dysk wyraźnie zwalniał, przycinał się przy zapisie plików
  • Awaria pojawiła się po nagłym wyłączeniu, zaniku prądu albo wyrwaniu dysku
Studium przypadku

Jak wygląda typowe zlecenie

Przykładowe zlecenie z naszego laboratorium

Z czym przychodzi klient

Do laboratorium trafia popularny budżetowy dysk NVMe (np. HP EX900) wyjęty z laptopa. Klient opowiada, że laptop padł na rozładowanej baterii w trakcie pracy, a po podłączeniu do ładowania dysk już się nie pojawił - system go nie widzi, w BIOS-ie pokazuje się jako pusty lub jako "SM2263XT". Klient zdążył już sam podłączyć dysk przez przejściówkę USB i uruchomić program do odzyskiwania, ale ten nic nie wykrył. Na dysku był jedyny komplet zdjęć i dokumentów do pracy.

Co wykryliśmy

Podczas analizy potwierdzamy klasyczny scenariusz dla tego układu: zanik zasilania w trakcie zapisu skasował spis plików trzymany w pamięci komputera, a dysk wpadł w tryb awaryjny. Same kości pamięci są sprawne, dane fizycznie obecne - brakuje tylko mapy, która mówi, gdzie co leży.

Jak przebiegał odzysk

Na stanowisku PC-3000 wyprowadzamy dysk z trybu awaryjnego i nawiązujemy łączność z jego układem sterującym. Odczytujemy zawartość kości pamięci, a następnie żmudnie odtwarzamy zgubiony spis plików z drobnych fragmentów rozsianych po całej pamięci. Po złożeniu mapy pojawia się czytelna struktura folderów z plikami.

Wynik

W tym typowym scenariuszu udaje się odtworzyć katalogi z plikami i wydać klientowi komplet zdjęć oraz dokumentów na nowym, sprawnym nośniku. Klient sprawdza, że pliki się otwierają, zanim za cokolwiek zapłaci.

Obsługiwane dyski

Dyski z kontrolerem SM2263XT, z których odzyskujemy dane

Digma Mega S3HP EX900KingSpec P300Lexar NM600Neo Forza Zion NFP03Radeon R5 NVMeSmartbuy Jolt SM63XTranscend MTE110SHP P700HP EX900 (H8098)
Jak odzyskujemy

Nasze podejście do tego kontrolera

Najpierw robimy analizę nośnika (wliczamy ją w cenę odzysku) - sprawdzamy, czy problem to faktycznie zgubiony spis plików (najczęstszy przypadek z tym układem), czy coś poważniejszego. Dysku z taką awarią NIE da się naprawić zwykłym podłączeniem do komputera ani programem do odzyskiwania - komputer go po prostu nie widzi. W naszym laboratorium używamy specjalistycznego sprzętu PC-3000 (to profesjonalne narzędzie do dysków, którego nie ma w domowym zestawie). Pozwala nam ono "obudzić" dysk z trybu awaryjnego i dogadać się bezpośrednio z jego układem sterującym, mimo że zwykły komputer odmawia z nim współpracy. Następnie odczytujemy zawartość kości pamięci (tych układów, w których fizycznie leżą Twoje pliki) i krok po kroku odtwarzamy zgubiony spis - czyli ustalamy na nowo, który kawałek pamięci należy do którego pliku. Przy tym konkretnym układzie odtwarzanie spisu trwa zwykle dłużej niż przy droższych dyskach, bo dyski "pożyczające" pamięć rzadziej zapisują u siebie kopię tego spisu - trzeba więc przeskanować i poukładać znacznie więcej drobnych fragmentów. To żmudna, ale dobrze nam znana robota. Po odtworzeniu mapy pokazujemy listę odzyskanych plików, a Ty decydujesz. Nie odzyskamy = nie płacisz za odzysk.

Wysokie szanse na odzysk
Orientacyjny koszt

Ile kosztuje odzysk z dysku SSD

Analiza nośnika (wliczona w odzysk)
300 zł
Uszkodzenia logiczne
600-1000 zł
Awaria oprogramowania / fizyczna
1300-2500 zł
Nie odzyskamy = nie płacisz za odzysk

Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.

Najczęstsze pytania o ten kontroler

Czy moje pliki na pewno przepadły, skoro dysk pokazuje się jako pusty albo "0 bajtów"?▼

Najczęściej nie. Przy tym układzie "pusty" dysk zwykle oznacza, że zgubił się tylko wewnętrzny spis plików - same dane spokojnie leżą na kościach pamięci. Dopóki kości są sprawne, szanse na odzyskanie są dobre. Pewność daje dopiero analiza w naszym laboratorium.

Próbowałem już programu do odzyskiwania i nic nie wykrył. Da się jeszcze coś zrobić?▼

Tak. Domowe programy działają tylko wtedy, gdy komputer widzi dysk jako sprawny. Przy tej awarii dysk jest w trybie awaryjnym i komputer go nie widzi, więc żaden program nic nie zrobi. My łączymy się z dyskiem sprzętem PC-3000, z pominięciem komputera - i dopiero stamtąd wyciągamy dane.

Czy powinienem dalej próbować go podłączać i włączać, żeby "sam się naprawił"?▼

Nie. Każde kolejne włączenie to ryzyko, że dysk spróbuje na siłę nadpisać i pogorszy sprawę. Najlepiej odłożyć dysk i przynieść go do nas. Im mniej prób na własną rękę, tym czystsza sytuacja do odzysku.

Ile potrwa odzysk z tego dysku?▼

Standardowo odzyskiwanie danych zajmuje od 3 do 7 dni roboczych. Przy tym układzie odtworzenie spisu plików bywa nieco dłuższe niż przy droższych dyskach, bo jest więcej fragmentów do poukładania. Po analizie podajemy konkretny termin i cenę.

Ile to kosztuje?▼

Cenę podajemy po analizie nośnika, gdy już wiemy, na czym dokładnie polega awaria i ile pracy wymaga. Analizę wliczamy w cenę odzysku i obowiązuje zasada: nie odzyskamy = nie płacisz za odzysk.

Opisz usterkę - wycenimy bezpłatnie

Wycena na podstawie opisu zawsze bezpłatna. Diagnostyka fizyczna płatna - wliczona w cenę naprawy.