Twój dysk NVMe - na przykład Crucial P3 albo Silicon Power UD90 - nagle zniknął z komputera, pokazuje 0 GB albo system prosi o format? To typowa awaria popularnych, tanich dysków na kontrolerze Phison E21T. Dobra wiadomość: w większości takich przypadków pliki nadal fizycznie są w pamięci dysku i da się je wydobyć w laboratorium.
PS5021-E21T (w skrócie "Phison E21T") to kontroler dysku SSD - mózg dysku, mały układ sterujący, który decyduje, gdzie zapisać Twoje pliki w kościach pamięci i jak je później odnaleźć. To następca budżetowego E19T i jeden z najpopularniejszych tanich kontrolerów NVMe ostatnich lat - montowany masowo w dyskach ze średniej i niższej półki.
Układ obsługuje szybki standard PCIe 4.0, ale dla oszczędności nie ma własnej pamięci podręcznej (DRAM) - podręczną kopię swojej wewnętrznej mapy danych pożycza z pamięci RAM komputera (technika HMB). Do pary często dostaje tanie kości pamięci QLC, które są pojemne, ale szybciej się zużywają. Taka konstrukcja daje bardzo dobrą cenę za gigabajt - i to właśnie dlatego te dyski sprzedają się w ogromnych ilościach.
Znajdziesz go m.in. w bestsellerowym Crucial P3 oraz w Silicon Power UD90, a także w wielu innych budżetowych dyskach NVMe różnych marek. To często jedyny dysk w laptopie - z systemem, zdjęciami i wszystkimi dokumentami - więc gdy pada, ginie zwykle to, co najważniejsze.
Typowa awaria wygląda tak: dysk nagle przestaje być widoczny w systemie albo w BIOS-ie, pokazuje pojemność 0 GB, albo system twierdzi, że dysk trzeba sformatować. Często dzieje się to po nagłym wyłączeniu komputera, zaniku prądu albo po prostu pewnego ranka, bez ostrzeżenia. Przyczyną zwykle jest uszkodzenie wewnętrznej mapy danych - spisu treści, który mówi kontrolerowi, gdzie leży każdy plik. W dyskach bez własnej pamięci podręcznej ta mapa jest wrażliwa na przerwany zapis, a tanie kości pamięci QLC dokładają swoje: zużywają się szybciej i po czasie zaczynają gubić pojedyncze bity, przez co mapa przestaje się zgadzać. Kontroler nie przechodzi wtedy swojego testu przy starcie i blokuje dostęp do całego dysku. Same pliki fizycznie nadal leżą w kościach pamięci.
E21T to DRAM-less kontroler PCIe 4.0 z HMB, często zestawiany z 3D QLC/TLC. Typowa awaria: niespójność FTL po przerwanym zapisie lub narastających błędach bitowych NAND - kontroler wchodzi w tryb ROM/safe mode. Odzysk przez tryb technologiczny na PC-3000, z wielokrotnymi odczytami zużytych bloków QLC.
Klientka przynosi laptopa z dyskiem Crucial P3 (na kontrolerze Phison E21T), który od kilku tygodni działał coraz wolniej, a w końcu pewnego ranka komputer nie wstał - komunikat o braku dysku startowego. Na dysku praca magisterska w ostatniej wersji, zdjęcia i dokumenty. Kopia zapasowa: sprzed roku, na starym pendrive.
Analiza nośnika pokazuje, że kontroler żyje, ale jego wewnętrzna mapa danych jest niespójna, a część bloków taniej pamięci QLC ma podwyższony poziom błędów - typowy obraz zużywającego się budżetowego dysku, któremu przerwany zapis dobił mapę. Pliki fizycznie są na miejscu, dysk tylko nie potrafi ich pokazać.
Wprowadzamy dysk w tryb serwisowy na PC-3000 i podajemy własny program startowy. Zawartość kości pamięci odczytujemy w trybie tylko-do-odczytu, przy czym najbardziej zużyte obszary czytamy wielokrotnie, wolnymi trybami. Następnie odtwarzamy mapę danych w pamięci stacji roboczej i składamy strukturę folderów.
Udaje się odzyskać pracę magisterską w komplecie oraz zdecydowaną większość pozostałych plików; pojedyncze pliki z najbardziej zużytych obszarów były uszkodzone, o czym klientka dostała jasną informację ze spisem. Dane trafiają na nowy nośnik, a my doradzamy bieżącą kopię zapasową - tani dysk QLC nie powinien być jedynym miejscem ważnych plików.
Kontrolery Phison NVMe są w naszym laboratorium dobrze poznane - obsługujemy je na stacji PC-3000, profesjonalnym sprzęcie do odzysku danych. Wprowadzamy dysk w tryb serwisowy: uszkodzone oprogramowanie wewnętrzne zostaje pominięte, a kontroler dostaje nasz własny program startowy, dzięki któremu daje się odczytać. Następnie odtwarzamy zgubioną mapę danych w pamięci stacji roboczej i składamy z powrotem strukturę folderów. Przy dyskach na tanich kościach QLC dochodzi drugi front: zużyte komórki pamięci czytamy wielokrotnie, wolniejszymi trybami, żeby wyciągnąć jak najwięcej z obszarów, które zaczęły gubić ładunek. Ważne zastrzeżenie: część dysków na tym kontrolerze szyfruje dane sprzętowo, a klucz siedzi w samym układzie - wtedy odczyt gołych kości daje tylko nieczytelny szyfrogram i odzysk musi iść przez żywy lub ożywiony kontroler. Czy tak jest w Twoim egzemplarzu, sprawdzamy podczas analizy. Cała praca odbywa się w trybie tylko-do-odczytu, bez zapisywania czegokolwiek na oryginale. Analiza nośnika jest wliczona w cenę odzysku. Nie odzyskamy = nie płacisz za odzysk.
Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.