Twój dysk NVMe nagle zniknął z komputera, pokazuje 0 GB albo system prosi o sformatowanie? Jeśli to dysk na układzie Phison E19T - na przykład WD_BLACK SN750 SE albo MSI SPATIUM M450 - jest spora szansa, że pliki nadal fizycznie leżą w pamięci dysku. Zawiodła tylko jego wewnętrzna mapa danych, a taką awarię umiemy obsłużyć w laboratorium.
PS5019-E19T (w skrócie "Phison E19T") to kontroler dysku SSD - mały układ sterujący, mózg dysku, który decyduje, gdzie zapisać Twoje pliki w kościach pamięci i jak je później odnaleźć. Produkuje go firma Phison, jeden z największych na świecie dostawców takich układów.
E19T to budżetowy kontroler z pierwszej fali dysków PCIe 4.0 - czyli szybkiego standardu NVMe, w którym dysk wpina się bezpośrednio w płytę główną, bez kabli. Żeby obniżyć cenę, producent zrezygnował z osobnej pamięci podręcznej (DRAM) - dysk pożycza sobie kawałek pamięci RAM komputera (technika zwana HMB) i tam trzyma podręczną kopię swojej wewnętrznej mapy danych. To sprytne i tanie, ale główna kopia mapy i tak leży w tych samych kościach pamięci co Twoje pliki - i to ona najczęściej cierpi przy awarii.
Znajdziesz ten układ m.in. w dyskach WD_BLACK SN750 SE i MSI SPATIUM M450, a także w tańszych markach, np. QUMO Novation 3D. To dyski kupowane do laptopów i komputerów do gier oraz codziennej pracy - często jako jedyny dysk z systemem, zdjęciami i dokumentami.
Najczęstszy scenariusz wygląda tak: po nagłym wyłączeniu prądu, zawieszeniu komputera albo po prostu pewnego dnia dysk przestaje być widoczny w systemie. Czasem pokazuje pojemność 0 GB, czasem system proponuje sformatowanie, a czasem komputer w ogóle nie chce wystartować, bo nie widzi dysku z Windowsem. Przyczyną zwykle nie jest zniszczenie plików, tylko uszkodzenie wewnętrznej mapy danych - spisu treści, który mówi kontrolerowi, gdzie leży każdy plik. W dyskach bez własnej pamięci podręcznej ta mapa jest szczególnie wrażliwa na przerwany zapis: gdy prąd zniknie w złym momencie, mapa robi się niespójna, kontroler nie przechodzi swojego testu przy starcie i blokuje dostęp do całości. Pliki fizycznie nadal są w kościach pamięci.
E19T to DRAM-less kontroler PCIe 4.0 z HMB. Typowa awaria to niespójność tablicy translacji (FTL) po przerwanym zapisie - kontroler wchodzi w tryb ROM/safe mode i raportuje 0 GB albo nie enumeruje się wcale. Odzysk przez tryb technologiczny na PC-3000 z własnym loaderem.
Do laboratorium trafia dysk WD_BLACK SN750 SE (na kontrolerze Phison E19T) z laptopa gamingowego. Po nocnej aktualizacji systemu komputer nie wstał - czarny ekran i komunikat o braku dysku startowego. W BIOS-ie dysku nie ma wcale. Na dysku system, projekty z uczelni i zdjęcia z dwóch lat. Klient zdążył sprawdzić dysk w innym komputerze przez adapter - też niewidoczny.
Analiza nośnika pokazuje typowy dla tej rodziny scenariusz: kości pamięci sprawne, kontroler żyje, ale jego wewnętrzna mapa danych jest niespójna - najpewniej przerwany zapis trafił w moment porządkowania mapy. Kontroler nie przechodzi testu przy starcie i nie zgłasza się komputerowi. To awaria oprogramowania wewnętrznego, nie fizyczne zniszczenie pamięci.
Wprowadzamy dysk w tryb serwisowy na PC-3000, podajemy własny program startowy i uzyskujemy dostęp do zawartości kości pamięci bez zapisywania czegokolwiek na nośniku. Odtwarzamy mapę danych w pamięci stacji roboczej, składamy strukturę folderów i weryfikujemy, czy pliki się otwierają.
W tym typowym scenariuszu udaje się odzyskać komplet projektów i zdjęć. Dane trafiają na nowy, sprawny nośnik. Klientowi doradzamy kopię zapasową najważniejszych plików - dysk bez własnej pamięci podręcznej gorzej znosi nagłe przerwy w zasilaniu i taka awaria może się powtórzyć.
Dyski na kontrolerach Phison NVMe obsługujemy w laboratorium na stacji PC-3000 - profesjonalnym sprzęcie, który potrafi rozmawiać z układem dysku na głębszym poziomie niż zwykły komputer. Wprowadzamy dysk w tryb serwisowy: zamiast uszkodzonego oprogramowania wewnętrznego kontroler dostaje nasz własny program startowy, dzięki któremu daje się odczytać. Następnie odtwarzamy zgubioną mapę danych w pamięci stacji roboczej i z tak poskładanej całości wyciągamy pliki na nowy nośnik. Ważne zastrzeżenie: nowoczesne kontrolery NVMe często szyfrują dane sprzętowo, a klucz siedzi w samym układzie. Wylutowanie kości pamięci i czytanie ich osobno daje wtedy tylko nieczytelny szyfrogram - dlatego odzysk prowadzimy przez żywy lub ożywiony kontroler, a czy szyfrowanie jest aktywne w Twoim egzemplarzu, sprawdzamy podczas analizy. Cały proces jest tylko-do-odczytu: na oryginalnym dysku niczego nie zapisujemy. Analiza nośnika jest wliczona w cenę odzysku, a po niej podajemy konkretną cenę i realne szanse. Nie odzyskamy = nie płacisz za odzysk.
Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.