Dyski OCZ na kontrolerze Indilinx Barefoot 3 (oznaczenie IDX500Mxx) potrafią paść z dnia na dzień — wczoraj komputer działał, dziś dysk po prostu zniknął i nie pokazuje się w systemie. To znany problem tej serii. W naszym laboratorium w Gdańsku odzyskujemy dane z takich dysków OCZ Vector, Vertex 450/460, ARC 100 i AMD Radeon R7, sięgając bezpośrednio do kości pamięci, gdy wewnętrzne oprogramowanie dysku się sypie.
IDX500Mxx to rodzina kontrolerów Indilinx Barefoot 3 — mózgów sterujących dyskiem SSD. Indilinx najpierw kupiło OCZ, a później przejęła Toshiba. Ten kontroler napędzał głośne swego czasu dyski: OCZ Vector, OCZ Vertex 450 i 460, OCZ ARC 100 oraz AMD Radeon R7 (te ostatnie to praktycznie te same dyski w opakowaniu AMD). Format 2,5 cala, na kablu SATA — montowane w laptopach i pecetach. Szybkie i dobrze oceniane w testach, ale OCZ dorobiło się też niechlubnej sławy za awaryjność, zwłaszcza elektroniki i oprogramowania dysku. Mówiąc wprost: potrafiły paść.
Najczęstsza awaria dysków OCZ z tym kontrolerem to tak zwana nagła śmierć: sprzęt działa normalnie, a po kolejnym uruchomieniu dysk po prostu nie pokazuje się w komputerze. Często poprzedza to nagłe zawieszenie systemu albo niebieski ekran. Dane fizycznie nadal są na kościach pamięci — problem polega na tym, że wewnętrzne oprogramowanie dysku (program, który zarządza dyskiem od środka) wpada w blokadę awaryjną i przestaje wpuszczać kogokolwiek do środka. Komputer widzi wtedy albo pustkę, albo dysk o pojemności 0. Specyfiką tej serii jest to, że jej wewnętrzny tłumacz danych jest wyjątkowo wolny — to dobrze znana cecha Barefoot 3 — więc nawet udane odczytanie zawartości zajmuje znacznie więcej czasu niż przy innych dyskach.
Charakterystyczny dla Barefoot 3 firmware lockdown / panic state: kontroler przy wykryciu niespójności w obszarze konfiguracyjnym (config/metadane FTL) wchodzi w tryb ochronny i nie odpowiada na komendy ATA identyfikacji albo raportuje LBA=0. Odzysk wymaga wejścia w tryb technologiczny przez PC-3000 SSD z profilem dla IDX500Mxx, ominięcia uszkodzonego firmware'u i rekonstrukcji translatora FTL z metadanych ocalałych na NAND. Dodatkowa trudność: firmowy software translator Barefoot 3 jest bardzo wolny, więc imaging trwa długo.
Do laboratorium trafił dysk OCZ Vertex 450 wymontowany z laptopa. Klient opisał typowy scenariusz: komputer raz się zawiesił na niebieskim ekranie, a po ponownym włączeniu dysk zniknął — system zgłaszał brak dysku startowego. Na nośniku były zdjęcia z kilku lat i dokumenty firmowe bez kopii zapasowej.
Diagnoza potwierdziła klasyczną dla tej serii blokadę awaryjną: dysk nie zgłaszał poprawnie swojej pojemności i nie wpuszczał systemu do środka. Kości pamięci były sprawne — winne było zablokowane wewnętrzne oprogramowanie dysku, nie fizyczne zniszczenie. To dobra wiadomość, bo oznacza, że dane wciąż fizycznie istnieją.
Podłączyliśmy dysk przez PC-3000 SSD z profilem dla kontrolera Barefoot 3, weszliśmy w tryb serwisowy i ominęliśmy zablokowane oprogramowanie. Sięgnęliśmy do surowej zawartości kości pamięci, a następnie odtworzyliśmy wewnętrzną mapę danych. Z uwagi na znaną powolność tłumacza danych tej serii wierne skopiowanie zawartości zajęło sporo czasu, ale przebiegło bez problemów.
Udało się odczytać i odbudować strukturę plików. Klient odebrał komplet danych na nowym, sprawnym nośniku — zdjęcia i dokumenty firmowe wróciły w całości. Przy okazji przypomnieliśmy o regularnej kopii zapasowej, bo dyski OCZ tej serii potrafią paść po raz drugi równie nagle.
W naszym laboratorium zaczynamy od oględzin i dokładnej diagnozy — sprawdzamy, czy dysk reaguje, czy to faktycznie blokada wewnętrznego oprogramowania, czy też doszło do uszkodzenia kości pamięci lub elektroniki. Dyski OCZ z kontrolerem Barefoot 3 obsługujemy specjalistycznym sprzętem PC-3000, który pozwala połączyć się z dyskiem na poziomie niedostępnym dla zwykłego komputera. Wchodzimy w tak zwany tryb serwisowy, omijamy zablokowane oprogramowanie dysku i sięgamy bezpośrednio do surowej zawartości kości pamięci. Następnie odtwarzamy wewnętrzną mapę danych (to ona mówi, w którym miejscu pamięci leży który plik) i krok po kroku składamy z odczytanych fragmentów Twoje pliki. Pracujemy zawsze na kopii — oryginalny dysk nie jest narażony na dodatkowe ryzyko. Trzeba uczciwie powiedzieć: tłumacz danych tej serii jest bardzo wolny, więc samo wierne odczytanie zawartości potrafi trwać znacznie dłużej niż przy innych dyskach. W większości przypadków blokady wewnętrznego oprogramowania udaje się jednak odzyskać dane.
Dokładną cenę podajemy po analizie. Typowy czas odzysku: 3–7 dni roboczych.