Prostym językiem o kartach pamięci.

Rodzaje kart pamięci - co tak naprawdę nosisz w aparacie i telefonie
Przez nasze laboratorium przewijają się wszystkie popularne formaty kart. W skrócie:
- SD (Secure Digital) - "duża" karta, standard w aparatach fotograficznych i kamerach. Dopiski SDHC i SDXC opisują po prostu zakres pojemności i system plików, z jakim karta wyjeżdża z fabryki.
- microSD - mniejsza siostra SD: telefony, drony, kamerki samochodowe, konsole. To dziś nasz najczęstszy "pacjent" - bo jest wszędzie i bo jest najdelikatniejsza.
- CF (CompactFlash) - grubsza, sztywniejsza karta znana z profesjonalnych lustrzanek, z własnymi pinami jak mały dysk. Jej następcy (CFexpress, XQD) pracują w nowoczesnych bezlusterkowcach.
Jak karta wygląda w środku - i czemu to decyduje o odzysku
Z punktu widzenia odzyskiwania danych istnieją dwa zupełnie różne światy.
Karty "składane" - część pełnowymiarowych SD i CF w środku wygląda jak miniaturowy komputer: osobna kość pamięci NAND (to tam siedzą Twoje zdjęcia) i osobny kontroler, który zarządza zapisem. Gdy taka karta umiera, możemy ją rozłożyć, wylutować kość pamięci, odczytać ją bezpośrednio w czytniku laboratoryjnym i programowo odtworzyć pracę kontrolera.
Monolity - praktycznie wszystkie microSD i coraz więcej kart SD to dziś jeden czarny "kamyczek": pamięć, kontroler i wszystkie połączenia zatopione w jednej bryle żywicy. Niczego nie da się wylutować. Żeby dostać się do danych, w naszym laboratorium delikatnie szlifujemy warstwę żywicy, odsłaniamy techniczne pola kontaktowe (u każdego producenta inne, często nigdzie nieopisane), ustalamy ich funkcje i podpinamy się do nich cienkimi przewodami pod mikroskopem. Samo przygotowanie potrafi zająć wiele godzin - dlatego odzysk z monolitu jest trudniejszy i droższy niż z karty składanej.
Typowe awarie, które widzimy na stole
- Uszkodzenia logiczne - przypadkowe skasowanie zdjęć, sformatowanie karty w aparacie, komunikat "karta wymaga sformatowania" po wyjęciu jej w trakcie zapisu. Pamięć jest fizycznie sprawna, dane przeważnie nadal tam są. Rokowania dobre - pod warunkiem, że po awarii nikt nic na kartę nie nagrał.
- Zużycie pamięci NAND - każda karta ma ograniczoną liczbę zapisów. Kamerka samochodowa albo monitoring nagrywający w pętli potrafią wyeksploatować kartę zaskakująco szybko. Objawy: karta zwalnia, pliki przestają się zapisywać, aż w końcu karta znika z systemu.
- Uszkodzenia mechaniczne - złamana karta SD, wyłamane piny CF, microSD po praniu. Tu wszystko zależy od tego, czy ucierpiała sama struktura krzemowa z pamięcią, czy tylko obudowa i styki.
- Awaria kontrolera lub firmware - karta zgłasza się jako 0 MB, pod dziwną nazwą albo wcale. Dane w pamięci fizycznie są, tylko kontroler przestał je udostępniać.
- Podróbki - karta "256 GB" za podejrzanie małe pieniądze, która w środku ma ułamek tej pojemności i przeprogramowany kontroler. Nagrywa pozornie normalnie, a po przekroczeniu prawdziwej pojemności nadpisuje starsze pliki. Z takich kart odzyskuje się często tylko część materiału - reszty fizycznie nigdy nie było gdzie zapisać.
Kiedy odzysk jest możliwy, a kiedy nie
Dobre rokowania: skasowane lub sformatowane pliki (bez nadpisania), błędy systemu plików, uszkodzony kontroler w karcie składanej, monolit z nienaruszoną strukturą pamięci.
Trudne, ale wykonalne: monolity wymagające szlifowania i mapowania wyprowadzeń, mocno zużyta pamięć NAND z dużą liczbą błędów (czytamy ją wtedy wielokrotnie i składamy wynik z najlepszych odczytów).
Realnie bez szans: pęknięcie przechodzące przez samą strukturę krzemową pamięci, dane nadpisane nowymi nagraniami oraz część kart, w których kontroler szyfruje zawartość unikalnym kluczem i sam jest nie do uratowania.
Złota zasada: przestań używać karty
Jeśli dane są ważne - wyjmij kartę z urządzenia i nic z nią nie rób. Bez formatowania "na próbę", bez programów do odzyskiwania "z internetu", bez nagrywania kolejnych zdjęć. Każdy zapis zmniejsza szanse. Z doświadczenia: większość przypadków "nie do odzyskania" to karty, na których ktoś najpierw długo eksperymentował.
Więcej o tym, jak psują się karty i jak rozpoznać podróbkę, opowiedzieliśmy w wywiadzie dla blog.cyfrowe.pl.
Padła Ci karta? Zobacz, jak wygląda odzyskiwanie danych w naszym laboratorium, a orientacyjne koszty sprawdzisz w cenniku.
Założyciel serwisu (od 2009), osobiście nadzoruje każdą naprawę i odzysk danych. Ponad 18 000+ zrealizowanych zleceń. O nas
Potrzebujesz pomocy?
Skontaktuj się z nami — wstępna konsultacja i wycena na podstawie opisu są bezpłatne.
Skontaktuj sięKomentarze
Zobacz, jak to robimy
Prawdziwe nagrania z naszego laboratorium — @kolegainformatyk
Powiązane artykuły

TRIM w SSD: jak sprawdzić i kiedy go nie wyłączać
Funkcja TRIM odpowiada za wydajność i żywotność dysku SSD - i jednocześnie bezpowrotnie czyści usunięte pliki. Kiedy warto ją wyłączyć i jak to zrobić...
Czy można odzyskać usunięte dane z dysku SSD?
W internecie roi się od "cudownych programów" do odzyskiwania danych. Ale jeśli właśnie straciłeś pliki z dysku SSD, posłuchaj uważnie:

Co się dzieje po wciśnięciu przycisku POWER?
Poznaj krok po kroku, jak Windows przechodzi od naciśnięcia przycisku zasilania do gotowego pulpitu